Marek F. Jagodziński

 

  

TRUSO

 

Truso – osada rzemieślniczo-handlowa  o charakterze wczesnomiejskim i port nad jeziorem Drużno, na pograniczu bałtosłowiańskim. Spośród wielu wypraw morskich, jakie miały miejsce we wczesnym średniowieczu, szczególne znaczenie miała podróż morska, którą około 890 roku odbył Wulfstan między duńskim Haede (obecnie Haithabu), a portem Truso na pruskim brzegu delty Wisły. Wyjątkowość ta polegała na innym niż handlowy, celu wyprawy. Relację z tej podróży zamieścił w opisie Europy król Alfred, jako dodatek i uzupełnienie do anglosaskiego przekładu Chorografii Orozjusza. To jedyne źródło historyczne, które mówi o osadzie Truso.

 

SPRAWOZDANIE WULFSTANA

          Wulfstan opowiadał, że jechał z Haede, że przybył do Truso w siedem dni i nocy, że okręt szedł przez cała drogę pod żaglami. Słowiańszczyznę (Weonodland) miał po prawej ręce, po lewej zaś Langland, Lealand, Falster i Skonię. Cała ta ziemia należała do Danii. Następnie mieliśmy po lewej stronie ziemię Burgundów, a ta posiadała własnego króla. Dalej mieliśmy za ziemią Burgundów takie ziemie, jak one idąc z lewej kolejno się nazywają: Blekinge, Meore, Oland i Gotland, cała ta ziemia należy do Szwedów. A Słowiańszczyznę mieliśmy aż do ujścia Wisły przez cały czas po prawej stronie. Wisła ta jest wielka rzeką i przez to dzieli Witland (kraj Wit?) i kraj Słowian. A Witland należy aż do Estów. A taż Wisła wypływa z ziemi Słowian i spływa do Zalewu Estyjskiego, a ten Zlew Estyjski jest co najmniej piętnaście mil szeroki. Od wschodu spływa tutaj do Zalewu Estyjskiego rzeka Ilfing – z tego jeziora, nad którego brzegiem stoi Truso. I schodzą się tutaj w Zalewie Estyjskim od wschodu rzeka Ilfing z kraju Estów i od południa Wisła z kraju Słowian. Tutaj zaś Wisła zabiera rzece Ilfing jej nazwę i spływa z tego zalewu do morza w kierunku północno – zachodnim [lub: na zachodzie i północy]. I dlatego nazywa się to Wisłoujściem [1].

          Zacytowany fragment sprawozdania Wulfstana, jest pierwszym źródłem pisanym informującym nas tak dokładnie o stosunkach etnicznych panujących we wczesnym średniowieczu w Basenie Morza Bałtyckiego. Jest to również jedyna wzmianka, jaka zachowała się do naszych czasów o Truso. Tekst tej relacji zamieścił król Wessexu Alfred Wielki (panował w latach 872 – 899) w swoim przekładzie chorografii Paulusa Orozjusza (zm. przed 423 r.). Król Alfred nie tylko ją przetłumaczył, ale uzupełnił o własny zarys geograficzny Europy środkowej, dotyczący zwłaszcza ziem położonych na północ od Dunaju i na wschód od Renu. Relacja Wulfstana posłużyła Alfredowi do nowego, aktualnego spojrzenia na stosunki etniczne panujące nad Bałtykiem. Wyjątkową wartość przekazu Wulfstana dostrzeżono też w jego części geograficznej. Po raz pierwszy otrzymaliśmy tak precyzyjny, a jak wynika ze sposobu narracji, wykonany przez doświadczonego żeglarza, opis topografii ujścia Wisły odnoszący się do IX wieku. Przedmiotem zainteresowań i badań wielu historyków, językoznawców, geografów i archeologów stał się właśnie ten opis, głównie zaś kwestia lokalizacji wzmiankowanego w nim Truso.

Zdawałoby się, że zawarte w tym przekazie, precyzyjne w gruncie rzeczy informacje dotyczące lokalizacji Truso, pozwolą z dużym prawdopodobieństwem wskazać obszar, na którym je założono. Nazwy Ilfing i Truso zanotowane przez Wulfstana dały tu konkretne wskazówki: nazwa rzeki zachowała się w jej niemieckim i polskim odpowiedniku Elbing/Elbląg podobnie jak nazwa położonego nad nią miasta. Truso, łatwo jest rozpoznawane w nazwie jeziora Druzno/Drausen. Trzeba jednak pamiętać, że rejon ujścia Wisły od czasów odwiedzin Wulfstana znacznie zmienił swój wygląd. Jako przykład można tu wskazać rzekę Ilfing, która według Wulfstana wypływała z jeziora (Drużno) i wpadać miała do Zalewu Estyjskiego (Wiślanego) od wschodu. Dziś już wiemy, że jest to obecna rzeka Elbląg, która wskutek postępującego narastania od południa i zachodu stożka napływowego delty Wisły i Nogatu, zmieniła swój kierunek spływu z zachodniego na północny.

 

Ryc. 1. Przypuszczalna trasa podróży Wulfstana z Hedeby do Truso z nazwami ziem i portów wymienionych w sprawozdaniu. Źródło: Niels Lund (edit), Two voyagers at the court of King Alfred. The ventures of Ohthere and Wulfstan together with the Description of Northern Europe from the Old English Orosius, York 1984, s. 40

 

Ryc. 2. Fragment sprawozdania Wulfstana – opis Wisłoujścia oraz początek opisu kraju Estów. Według: Wulfstan’s Voyage, op. cit., I. Wulfstan’s account, s. 11. Źródło: Cotton MS, folio 12 recto. © The British Library (Cotton Tib.B.i)

 

POSZUKIWANIA I ODKRYCIE TRUSO

      W literaturze naukowej zagadnienie lokalizacji Truso pojawiło się po raz pierwszy w końcu XVI w. Podniósł je oksfordzki geograf Richard Hakluyt, który w swym wielkim dziele opisującym historię żeglugi i odkryć Anglików, wspomniał o podróży Wulfstana z Haede do Truso, które jak zaznaczył, „w pobliżu Gdańska leży”. Od kiedy Hakluyt wydobył na światło dzienne sprawozdanie Wulfstana, źródłem tym zajmowało się wielu historyków, archiwistów, filologów, geografów i archeologów z różnych krajów europejskich. Szeroka dyskusja rozwinęła się zwłaszcza w kwestii lokalizacji Truso. Wskazywano wiele miejsc hipotetycznej lokalizacji tego emporium, z których część próbowano weryfikować poszukiwaniami terenowymi bądź badaniami wykopaliskowymi konkretnie wskazanych stanowisk. Działania te, prowadzone ze szczególną intensywnością w latach 20-tych i 30-tych XX wieku nie doprowadziły jednak do odkrycia Truso. I kiedy wydawało się, że Truso pozostanie jeszcze jedną nierozwiązaną zagadką europejskiej historii, nastąpił istotny zwrot w tej kwestii. W 1982 roku, podczas penetracji wschodnich obrzeży jeziora Druzno, w pobliżu Janowa Pomorskiego zlokalizowałem pozostałości rozległej osady wczesnośredniowiecznej. Badania archeologiczne i przyrodnicze, jakie przeprowadzono w jej obrębie wykazały dowodnie, że poszukiwania tego emporium zakończyły się sukcesem.

        Przy próbach odszukania reliktów osady Truso w terenie przyjąłem założenie, że pełniła ona przede wszystkim funkcję portową. Pod tym kątem wytypowałem do szczegółowych poszukiwań tereny okalające jezioro Druzno od północy, wschodu i zachodu. Decydujące znaczenie miało objęcie badaniami obszarów, na których nie prowadzono wcześniej poszukiwań, stanowiących obecnie w dużej części depresje. Odkrycie osady Truso w tym właśnie terenie, potwierdziło trafność założenia wyjściowego poszukiwań. Późniejsze interdyscyplinarne badania wykopaliskowe, pozwoliły częściowo odtworzyć geomorfologię dawnej wschodniej strefy brzegowej jeziora Drużno i jednocześnie wskazać racjonalne przyczyny wyboru tego miejsca pod budowę portu.

          Prace badawcze związane z osadą Truso, w tym badania wykopaliskowe, które prowadzone są z niewielkimi przerwami już od 25 lat, odsłoniły wiele zagadek i tajemnic związanych z jej założeniem, funkcjonowaniem i upadkiem.

          Truso założono bezpośrednio nad brzegiem jeziora Drużno, pomiędzy ramionami rozwidlającego się w‑strefie ujściowej strumienia rzeczki. Był teren o wyraźnie zaznaczonych granicach, mający znamiona obszaru zamkniętego – obronnego. Ustalono, że w szczytowym okresie swego rozwoju, Truso zajmowało obszar ok. 15 hektarów, a uwzględniając możliwość istnienia umocnień obronnych, wielkość tą można określić nawet na ok. 20 hektarów. Osadę zamieszkiwali głównie Skandynawowie, na co wskazuje dominująca w Truso, charakterystyczna dla tego kręgu etnokulturowego zabudowa oraz rozplanowanie całego założenia (nawiązujące bardzo wyraźnie do głównych w owym czasie miast portowych Półwyspu Jutlandzkiego – Hedeby (Haithabu) i Ribe, a także odkrywane tu wyroby o niemal wyłącznie skandynawskiej proweniencji.

          Odkryte ślady zabudowy, prezentują dwa podstawowe typy budynków założonych na planie prostokąta: pierwszy o wymiarach ok. 5×10 m i drugi ok. 6x21m – tzw. długi dom. Dla części tych budynków udało się określić rodzaj konstrukcji zastosowanej przy wznoszeniu ścian. W wielu przypadkach była to konstrukcja plecionkowa oblepiana gliną, często wzmacniana słupami przyporowymi. Większość budynków posiadała trzy izby o różnym przeznaczeniu. W części typowo mieszkalnej znajdowano zazwyczaj pozostałości po otwartych paleniskach oraz ślady warsztatów tkackich. Budynki te, łącznie z innymi jeszcze zabudowaniami, często wchodzącymi w skład wydzielonych zagród, tworzyły regularną sieć zabudowy w postaci jednolicie zorientowanych ciągów i przebiegających wzdłuż nich ulic. W części portowej natrafiono na pozostałości płaskodennych łodzi klepkowych. Na podstawie zachowanych śladów ich długość oszacowano na ok. 9-11 m., a‑szerokość na ok. 2,5-3 m. W strefie tej znaleziono dużą ilość bryłek smoły, rozciętych nitów oraz nitów nie używanych, co sugeruje, że wykonywano tam również naprawy łodzi.

Ryc. 3. Miejsca, w których lokalizowano historyczną osadę Truso

 

Handel

Badania wykopaliskowe prowadzone w Truso pozwoliły na określenie specyfiki i zasad wymiany handlowej stosowanej w tym emporium, która polegała prawdopodobnie na długim okresie użytkowania monet pochodzących z pierwszej fali napływu srebra arabskiego, oraz współwystępowania „w obiegu” z monetami, porównywalnej ilości odważników kubooktaedrycznych oraz kulistych z płaszczyznami. Najnowsze badania wskazują, że pod koniec IX wieku, w dziesięcioleciach pomiędzy rokiem 870, a 890, dokonały się znaczące zmiany w strukturze i organizacji handlu nadbałtyckiej strefy gospodarczej. Dotyczyły one metod płatności i systemu płatniczego oraz ukierunkowania i zakresu przedmiotowego handlu. Do głównych elementów nowego systemu płatniczego należały: srebrne monety napływające na te tereny, srebro w postaci biżuterii wykonanej z przetopionych monet, srebro siekane (pokawałkowane ozdoby i monety) oraz wagi i ciężarki wagowe. Podstawowe znaczenie według tej koncepcji miało wprowadzenie bardzo precyzyjnych wag, a także zestawów znormalizowanych odważników (kubooktaedrycznych wykonanych z brązu oraz kulistych z płaszczyznami posiadających żelazny rdzeń i brązową powłokę). Ponieważ nie było jeszcze wówczas w użyciu jednostek bezwzględnych, porównywalnych z kalibrowanymi odważnikami, istotne było względne położenie ciężarków w zestawie. Aby osiągnąć porozumienie w konkretnej transakcji, konieczne było odważenie wymaganej ilości srebra przez obu kupców, przy czym każdy używał własnego zestawu ciężarków.

Ryc. 4. Odważnik kulisty z płaszczyznami

Należy przypuszczać, że zmniejszony w tym czasie, czy też przerwany na niektórych obszarach dopływ srebra, spowodował konieczność odmiennego zagospodarowania istniejących zasobów. Znalazło to wyraz w rozdrabnianiu (cięciu) biżuterii srebrnej, pierścieni i sztabek jak również będących jeszcze w obiegu starych monet. W trakcie badań wykopaliskowych prowadzonych w Truso, oraz innych obiektach tego typu, m.in. w szwedzkiej Birce czy duńskim Hedeby, odkryto bardzo dużą ilość, bardzo małych kawałków siekanego srebra, a także porównywalną ilość małych odważników kubooktaedrycznych. Konieczność ważenia niewielkich porcji kruszcu srebrnego spowodowała pojawienie się znormalizowanych zestawów małych odważników – najmniejsze z nich, o ciężarze ok. 0,2 grama, odkryto w Truso i Hedeby. Jeszcze jedną konsekwencją braku dostatecznej ilości srebra, było przejęcie przez odważniki kubooktaedryczne i kuliste z płaszczyznami roli pieniądza – odważniki gwarantowały reprezentowaną przez siebie wartość w srebrze i pełniły rolę swego rodzaju weksla potwierdzającego otrzymanie wypłaty w srebrze w momencie, kiedy będzie ono znów łatwo dostępne. Mówiąc bardziej obrazowo – za towary płacono srebrem odważanym w ilości odpowiadającej cenie, lub też przekazując same ciężarki, które później można było zamienić na odpowiednią ilość srebra.

Przypuszcza się, że ten nowy sposób płatności działający w ramach systemu płatniczego opartego na wadze, ewoluował wewnątrz zbiorowości kupieckiej, a czynnikami sprzyjającymi jego powstaniu były: polepszona komunikacji, pojawienie się większej liczby kupców oraz fakt, że coraz większa część populacji ludzkich zamieszkujących pobrzeża Bałtyku stała się aktywnym jego uczestnikiem. Ze zmianą systemu płatniczego wiązała się też zmiana przedmiotu handlu. Widać to zwłaszcza w rozszerzeniu funkcji emporiów, ośrodków portowo-handlowych, centrów handlowych i targowisk. W wielu tego typu miejscach, w tym również w Truso, stwierdzono dominację handlu towarami codziennego użytku nad obrotem przedmiotami luksusowymi. Można więc powiedzieć, że obok miejsc spotkań kupców zajmujących się handlem dalekosiężnym, pełniły one również istotną rolę w wymianie lokalnej.

 

Rzemiosło

Dziedziną integralnie związaną z handlem było niewątpliwie wyspecjalizowane rzemiosło. Nie jest to zjawisko wyjątkowe, wręcz przeciwnie, we wszystkich rozpoznanych archeologicznie miejscach koncentracji handlu w Basenie Morza Bałtyckiego, odkryto pozostałości różnego rodzaju warsztatów rzemieślniczych. Kwestią otwartą jest, czy wytwarzane tam przedmioty znajdowały zbyt wśród mieszkańców lokalnych wspólnot stanowiących bezpośrednie zaplecze tych ośrodków, czy też produkowano je na własne, wcale niemałe potrzeby. Nie ulega wątpliwości, że były one atrakcyjnym i poszukiwanym towarem, wśród grup bezpośrednio związanych z organizacją i funkcjonowaniem emporiów. Niektóre kategorie wyrobów znajdowały też zapewne swoich odbiorców wśród stanowiących bliższe lub dalsze zaplecze społeczności. Spośród wielu przejawów działalności rzemieślniczej, jakie odkryto w Truso, największe znaczenie miały kolejno: kowalstwo, bursztyniarstwo, rogownictwo, jubilerstwo i szklarstwo.

Kowale posiadający swe warsztaty w Truso, bazując na importowanych sztabkach żelaza, a także korzystając z miejscowych złóż rudy darniowej, wytwarzali różnego rodzaju narzędzia i broń: m.in. noże, sierpy, klucze, groty strzał i oszczepów, prawdopodobnie także miecze oraz bogaty asortyment elementów konstrukcyjnych takich jak nity, gwoździe, druty, ogniwa łańcuchów czy haki. Wyrobem powszechnie używanym oraz znajdującym szerokiego odbiorcę były w tym przypadku noże, które produkowano przy zastosowaniu tzw. techniki „sandwich”.

Badania osady Truso wykazały wyjątkowo duże znaczenie bursztynu w handlu bałtyckim. Pozostałości warsztatów zajmujących się obróbką bursztynu odkryto w kilku budynkach zlokalizowanych w części rzemieślniczo-handlowej osady. Znaleziono w nich dużą ilość surowca bursztynowego, odpadów produkcyjnych oraz wyrobów niedokończonych bądź uszkodzonych i zarzuconych. Do podstawowych wyrobów zaliczyć można różnej wielkości krążkowate paciorki, zawieszki w kształcie prostopadłościanów, miniaturek toporów bądź młotków Thora, a także pionki do gry hnefatafl. Można powiedzieć, że we wczesnym średniowieczu, bursztyn ponownie znalazł się wśród dóbr i towarów szczególnie pożądanych, nie tylko w basenie Morza Bałtyckiego, ale również na rynkach krajów wysoko rozwiniętych, zwłaszcza w Cesarstwie Bizantyjskim i krajach arabskich.

Podobnie jak miało to miejsce we wszystkich osiedlach rzemieślniczo-handlowych strefy nadbałtyckiej, także w Truso działały pracownie obróbki poroża i kości. Wytwarzano w nich obok różnego rodzaju oprawek, okładzin czy pionków hnefi, przede wszystkim grzebienie. Przypuszcza się, że pracownie grzebienników działały głównie na potrzeby rynku dalekosiężnego oraz samych mieszkańców tych ośrodków. Jako potencjalnych odbiorców wskazuje się też elity społeczności lokalnych.

Ryc. 5. Grzebień kościany

Specjaliści zajmujący się metaloplastyką i jubilerstwem produkowali w Truso różnego rodzaju ozdoby prezentujące zarówno pod względem ornamentyki, jak też stosowanych technik, typowy przykład rzemiosła wikińskiego. Wymienić tu można srebrne i brązowe zapinki tarczowate, brązowe zapinki pierścieniowate, równoramienne, owalne i trójlistne oraz związane ze sposobem ich noszenia łańcuszki brązowe. Wytwarzano też srebrne i brązowe pierścienie, szpile brązowe, żelazne zawieszki w formie miniaturek młotków lub młotków Thora. Wyjątkowym okazem metaloplastycznej sztuki skandynawskiej odkrytym w Truso jest fragment srebrnej ozdoby przedstawiającej Walkirię trzymającą za uzdę konia. W przypadku wyrobów jubilerskich, niewątpliwie bardziej „hermetycznych”, jeśli chodzi o możliwości wymiany z lokalnymi społecznościami, również można wskazać pewną kategorię ozdób, która znajdowała swoich dalszych odbiorców – chodzi tu zwłaszcza o srebrne pierścienie, chociaż w tym przypadku, obok funkcji pieniężnej, należałoby brać również pod uwagę ich symboliczno-ideologiczne znaczenie.

Szklarze mający tu swoje warsztaty, sprowadzali stłuczkę szklaną (duża jej część pochodziła z Nadrenii oraz Bizancjum), która była podstawowym surowcem przerabianym na różnego typu paciorki, wykonywane głównie technikami nawijania, wydmuchiwania i prasowania. Należy przypuszczać, że takie wyroby szklane miały swoich odbiorców także na rynku lokalnym, stanowiącym zaplecze ośrodka. Licznie notowane w nawarstwieniach kulturowych Truso pojedynczo rozrzucone paciorki szklane, a także dwa depozyty (skarby) tych ozdób, zawierające kilkanaście w jednym przypadku i kilkaset egzemplarzy w drugim, nasuwają przypuszczenie, że mogły one pełnić funkcję pieniądza przedmiotowego w kontaktach osiedli rzemieślniczo-handlowych z lokalnymi społecznościami.

Ryc. 6. Pierścień skandynawski

 

Początek i koniec emporium

Zdecydowana większość odkrytych w Truso przedmiotów jest charakterystyczna dla przedziału czasowego od początku IX do końca X w. Występują też formy charakterystyczne tylko dla VII/VIII, a także początków XI w. Konfrontując te ustalenia ze zidentyfikowanymi elementami przestrzennego rozplanowania osady oraz jej aspektami funkcjonalnymi, można podjąć próbę wydzielenia poszczególnych faz rozwoju Truso. Faza pierwsza (VII/VIII – początek IX w.), to okres funkcjonowania sezonowego punktu rzemiosła i wymiany handlowej (czego dowodem jest udokumentowanie prowadzonej w łodziach wymiany handlowej, oraz obróbki bursztynu i poroży, a być może także działalności jubilerskiej). Faza druga (początek IX – połowa IX w.) to czas, w którym teren osady został przygotowany pod stałą, regularną zabudowę, m.in. podzielono go na poszczególne działki (w ich obrębie zaczęły powstawać budynki mieszkalno-rzemieślnicze i magazynowo-inwentarskie). Trzecia faza (połowa IX do końca X wieku), zaznaczyła się dalszym rozwojem zabudowy w obrębie wydzielonych działek, a prawdopodobnie także większymi inwestycjami urbanistycznymi – najpewniej w tym czasie wykonano prace związane z organizacją przestrzenną portu (naturalne obniżenia terenu wykorzystano przy budowie uregulowanych, pogłębianych basenów portowych), można przypuszczać, że powstał wówczas wał obronny otaczający osadę od strony lądu, a także zabezpieczenia palisadowe od strony wody. Kwestią otwartą jest status osady w X/XI w. Znajdowana w trakcie wykopalisk ceramika z tego okresu, czy też elementy uzbrojenia, a także brak jednoznacznych przykładów prowadzonej w tym okresie działalności rzemieślniczej i handlowej wskazują, że nastąpiła wówczas istotna zmiana jej charakteru.

          Truso jako znaczący ośrodek centralny, usytuowany na zachodniej rubieży osadnictwa estyjskiego, posiadało niewątpliwie szersze zaplecze terytorialne powiązane z nim gospodarczo. Wielkość tego zaplecza określa nam bez wątpienia zasięg występowania dirhamów arabskich, a na jego polietniczny charakter wskazują znajdujące się na tym obszarze cmentarzyska, osady oraz znaleziska luźne broni. Odkryty w Truso rodzaj założenia związany był z konkretnym typem osadnictwa, który określić możemy jako wczesnomiejski, wykształcony i funkcjonujący w basenie Morza Bałtyckiego między 700 a 1100 rokiem. Był to czas ekspansji militarnej i gospodarczej Wikingów. Wraz z końcem świata Wikingów kończy się też historia Truso.

 

Ryc. 7. Osada Truso. Widok poglądowy

 

[1] G. Labuda, Źródła skandynawskie i anglosaskie do dziejów Słowiańszczyzny, wyd. G. Labuda, Źródła objaśniające początki państwa Polskiego. Źródła Nordyckie, t. I, Warszawa 1961, s. 85.

 

Pierwotnie tekst został opublikowany w 2008 roku, w specjalnym wydaniu magazynu historycznego Mówią Wieki