Szalony Loki z Truso – cykl wykopaliska internetowe, źródło PortEl.pl

Archeolodzy najczęściej eksplorują warstwy kulturowe w ziemi. Ostatnie wykopaliska przeprowadziliśmy jednak w internecie na stanowisku archiwalnych artykułów elbląskiej gazety internetowej PortEl.pl. Odkurzamy część cyklu Historia jednego przedmiotu!

Niewątpliwie interesującym przedmiotem jest odkryte w 2000 roku okucie pasa. Skomponowano je z dwóch stykających się ze sobą głów ludzkich w pozycji en face. Głowy posiadają bardzo wyraziste twarze z wyłupiastymi oczami, długimi wąsami opadającymi ukośnie w dół i spiczastymi brodami; włosy ułożono w poziome fałdy-warkocze.

Idąc śladem wytyczonym przez wybitnego znawcę mitologii wikińskiej profesora Władysława Duczko, znalezione w Truso głowy z okucia pasa należy uznać za wizerunek Lokiego, który był jedną z najdziwniejszych i najbardziej zagadkowych postaci skandynawskiej mitologii epoki wikingów. W źródłach do poznania mitologii wikingów, takich jak Edda poetycka; Edda prozatorska i Krąg ziemski Snorriego Sturlusona, znajdują się liczne opowieści o tym, jak pokrętne, niezrozumiałe, często zdradzieckie i demoniczne postępki Lokiego doprowadziły do olbrzymiego wzbogacenia mitologicznej rzeczywistości w magiczne przedmioty i demoniczne stworzenia. Należą do nich choćby pierścień Draupnir i młot Mjöllnir oraz ośmionogi koń Sleipnir, wilk Fernir, wąż Midgardsorm, czy władczyni świata podziemnego Hel. Z tych źródeł wynika też, że to właśnie Loki przyczynił się zarówno do powstania, jak i zagłady świata podczas Ragnaröku. Nie wiadomo jednak co sprawiło, że posiadająca fatalną opinię i tak niejednoznaczna postać (olbrzym, a może As) stała się przedmiotem powszechnego kultu. Zapewne decydujące znaczenie miała tu specyfika filozoficznej i moralnej rzeczywistości społeczności nordyckich epoki wikińskiej. Najtrafniej wyraził to Władysław Duczko w swojej ostatniej książce Moce wikingów: „… od dawien dawna wierzono, iż nic tak dobrze nie utrzyma z dala od człowieka sił mu wrogich, jak sam symbol owych sił – w tym przypadku szalony, demoniczny Loki”.

Ryc. 1. Zdjęcie omawianego okucia pasa. [Fot. archiwum MAH]

Motyw głowy ludzkiej jest charakterystyczny dla sztuki skandynawskiej i sięga jej początków. Powszechnie uważa się, że Germanie zainspirowani zostali w tym względzie przez Celtów. W Skandynawii okresu wikińskiego (VIII – XI wiek) spotykamy wizerunki głów zarówno w postaci metalowych zawieszek, okuć, elementów szpil, jak też rytów kamiennych. Dotąd najbardziej znanymi znaleziskami tego typu w Polsce są: kamienny posąg zwieńczony czterema głowami, odkryty jeszcze w XIX wieku w rzece Zbrucz na zachodniej Ukrainie oraz drewniany posążek z głową o czterech twarzach znaleziony w trakcie badań wykopaliskowych prowadzonych na wyspie Wolin (lata 70. XX wieku). Opierając się na informacjach podanych przez Saxo Grammaticusa, duńskiego historyka i kronikarza z XII/XIII wieku, oba znaleziska łączono do niedawna ze Świętowitem – bóstwem czczonym przez pogańskich Słowian m.in. w Arkonie na Rugii. Ostatnie badania i studia w tych kwestiach pokazują jednak, że znaleziska te niekoniecznie mają związek z wczesnośredniowiecznymi Słowianami. Kijowscy archeolodzy Natalia Chamajko i Oleksij Komar opublikowali tezę, że Świętowit ze Zbrucza to dziewiętnastowieczne dzieło polskiego romantyka, natomiast Władysław Duczko twierdzi, że wolińska figurka Świętowita to zabytek skandynawski, na co przytacza wiele analogii pochodzących ze Skandynawii.
Skandynawskie pochodzenie tego typu wizerunków potwierdza opisane powyżej znalezisko z wikińskiego emporium Truso. Okucie pasa z Truso można oglądać w Muzeum Archeologiczno-Historycznym w Elblągu na wystawie „Truso – legenda Bałtyku” w dziale „Panteon i amulety”.

 

Autor tekstu: dr Marek F. Jagodziński, starszy kustosz Muzeum Archeologiczno-Historycznego w Elblągu
Prezes i założyciel Stowarzyszenia Miłośników Truso

 

źródło: portEl.pl, cykl “Historia jednego przedmiotu”, Link do oryginalnego artykułu

No Comments

Dama z Truso – cykl wykopaliska internetowe, źródło PortEl.pl

Archeolodzy najczęściej eksplorują warstwy kulturowe w ziemi. Ostatnie wykopaliska przeprowadziliśmy jednak w internecie na stanowisku archiwalnych artykułów elbląskiej gazety internetowej PortEl.pl. Odkurzamy część cyklu Historia jednego przedmiotu!

W trakcie prac wykopaliskowych w osadzie Truso odkryto trzy zawieszki z wyobrażeniem kobiet w długich sukniach. Były to niewielkie, około 3-centymetrowe, jednostronne plakietki zaopatrzone w uszko do zawieszania. Dwie srebrne przedstawiają postać z profilu, zaś ołowiana prezentuje kobiecą postać „en face”. Jak ustalił wcześniej wybitny znawca okresu wikińskiego prof. Władysław Duczko, tego typu zawieszki obrazowały w społecznościach nordyckich „wizerunki kobiet z wyższych sfer, które zakładały najpiękniejsze szaty na ważne wydarzenia, takie jak ceremonie religijne czy uczty w halach”. Służyły one manifestowaniu porządku hierarchicznego i wytwarzaniu więzi społecznych. Same zaś zawieszki przedstawiające takie kobiety-arystokratki, były atrybutem tożsamości społecznej, znakiem przynależności do określonej grupy.

Ryc. 1. Srebrna zawieszka obrazująca kobietę [źródło: archiwum MAH]

Jedna z tych zawieszek posiada dwa elementy, które moim zdaniem dają podstawę do innej interpretacji tej miniaturowej figurki (ryc. 1). Pierwszy z nich to wyraźnie zaznaczona na sukni długa wstęga (fasciae) o charakterze ceremonialnym, drugi to trzymany na ramieniu podłużny przedmiot.
Wstęgi wywodzą się z noszonych w starożytnej Grecji, zarówno przez mężczyzn, jak i kobiety długich, białych szat, które były często spinane na piersi. W Rzymie początkowo były strojem wyłącznie kobiet. Zwyczaj noszenia wstęgi (głównie purpurowej barwy) jako ozdoby togi i symbolu rangi zajmowanego stanowiska przyjęli z czasem cesarscy urzędnicy. Chrześcijanie nadali wstędze charakter liturgiczny, dziś znany jako stuła.

Długi przedmiot, oparty na ramieniu i trzymamy w zgiętej w łokciu ręce, jest prawdopodobnie również ważnym atrybutem znaczenia lub wyjątkowej pozycji społecznej wyobrażonej na zawieszce postaci kobiecej.

Analogiczne zawieszki odkryto na cmentarzysku w Birce, zaś fragment ceramicznej formy odlewniczej takiej zawieszki znaleziono w Starej Ładodze. Na wszystkich tych przedmiotach wyraźnie zaznaczone są szarfy oraz długie przedmioty oparte na ramieniu i trzymany w zgiętej w łokciu ręce. Wskazuje to na nieprzypadkową obecność tych atrybutów na figurkach kobiet i może świadczyć, że wszystkie omówione powyżej zawieszki (oraz forma odlewnicza) wyobrażają konkretną, znaną wytwórcy postać. Czy była to najsławniejsza z bogiń Freja, na co zwrócił uwagę A. Plochov interpretując fragment formy odlewniczej ze Starej Ładogi, czy też kobieta pełniąca w społeczności nordyjskiej funkcję kapłanki – to pytanie czeka jeszcze na ostateczne rozstrzygnięcie. Tymczasem zawieszkę można zobaczyć na wystawie Truso w elbląskim muzeum.


Autor tekstu: dr Marek F. Jagodziński, starszy kustosz Muzeum Archeologiczno-Historycznego w Elblągu
Prezes i założyciel Stowarzyszenia Miłośników Truso

 

źródło: portEl.pl, cykl „Historia jednego przedmiotu”, Link do oryginalnego artykułu

No Comments